|
W samo południe na tor 9 przy
peronie 1 dworca Kraków Główny wjechał legendarny Orient Express. Skład ciągnięty przez lokomotywę
ET41-154
składał się z 16 wagonów i był tak długi, że ostatni wagon
zatrzymał się już poza peronem. Na przybyły pociąg czekał chcący go zobaczyć
tłum Krakowian. A było co
podziwiać: wspaniale odrestaurowane, lśniące, a co najważniejsze -
oryginalne wagony Orient Express te same, które od przełomu XIX i XX wieku przemierzały
trasę z Paryża do Konstantynopola. Wagony przez ostatnie kilkanaście lat były
odnajdywane na bocznicach całej Europy i poddawane skrupulatnemu remontowi, który
przywrócił ich dawną świetność. W wagonach oprócz wymaganych nowoczesnych
urządzeń bez których nie zostałyby dopuszczone do ruchu po współczesnych
torach, nie zamontowano niczego więcej, czego nie było w nich prawie 100 lat
temu. Dla przykładu w tym niezwykle luksusowym pociągu nie ma klimatyzacji.
Trasa jaką miał do pokonania w 2007
roku Orient Express wiodła z Wenecji poprzez Wiedeń, Bańską Bystrzycę, Kraków,
Warszawę, Malbork do Pragi. Podróż ta nazwana została "Słowiańskie
marzenia". Bilet kosztował 6000 EUR. Podczas dwudniowego postoju pociągu
w Krakowie 102 turystów zobaczyło m.in. Stare Miasto, dawną dzielnicę żydowską
Kazimierz, kopalnię soli w Wieliczce, a także Zakopane i Oświęcim. Z przed
dworca głównego do hotelu Sheraton zawiezieni zostali przez kilkanaście dorożek.
Obecnie właściwą nazwą dla tego
pociągu jest "Venice-Simplon Orient Express". Nazwa "Orient
Express" jest zastrzeżona przez koleje francuskie SNCF i organizatorzy
tego przedsięwzięcia nie uzyskali zgody na jej używanie.
ET41-154.
Z Krakowa Orient Express odjechał
jako pociąg nr 31800/1 prowadzony lokomotywą
EU06-20.
Najedź kursorem na zdjęcie, aby uzyskać dodatkowe
informacje
|